Atlético Madryt - FC
Barcelona
0:0
Mecz pomiędzy Atlético Madryt a FC
Barceloną miał być najciekawszym
spotkaniem w 19. kolejce Primera Division. Na pewno wielu kibiców zawiodło się
oglądając to widowisko.
Po tym spotkaniu spodziewałam się wiele, w końcu grały
między sobą drużyny zajmujące dwa pierwsze miejsca w tabeli. Dla obu zespołów
ten mecz był ważny, chociaż to nie on miał wyłonić zwycięzcę ligi. Zdecydowanie
za wcześnie na to.
Zarówno Atlético, jak i Barcelona przystąpiły do gry z taką samą
liczbą punktów. Po 90. min drużyny musiały podzielić się nimi, ponieważ padł
remis.
Rojiblancos i Blaugrana grały na tym samym poziomie. Oba
zespoły idealnie broniły się, jednak atakowały równie słabo. Praktycznie nie było
godnych uwagi akcji. Oczywiście zawodnicy starali się, ale szło im to marnie.
Barcelona jak zwykle miała większe posiadanie piłki (67%),
ale nie pomogło im to w żaden sposób. Nawet pojawienie się Messi’ego na boisku,
a później Neymara nic nie zmieniło. Wynik wciąż pozostawał ten sam.
Mecz taktycznie może i był dobry, ale wiało nudą. Czekałam
niecierpliwie na to spotkanie, licząc na wielkie widowisko pełne emocji,
wspaniałe pojedynki pomiędzy piłkarzami, mnóstwo akcji, jednak zawiodłam się.
Mam nadzieję, że następnym razem zostanie to zapewnione. Oby
w maju kibice ujrzeli o wiele ciekawszy pojedynek pomiędzy Rojiblancos a
Blaugraną.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz